titolo.jpg (8003 byte)     

 

 

	

 

OSWIECIM [Auschwitz]

Umarlem z tysiacami,
Umarlem dzieckiem
Wylecialem przez komin
I teraz jestem we wietrze,
I teraz jestem we wietrze.

W Oswiecimiu padal snieg
Dym wszedl powoli
W zimny zimowy dzien,
I teraz jestem we wietrze,
I teraz jestem we wietrze.

W Oswiecimiu, ile bylo ludzi
W glebokim milczeniu,
Ale jeszcze nie moge
Usmiechac sie we wietrze,
Usmiechac se we wietrze.

Pytam was jak moze czlowiek
Zabic swojego brata,
A jednak, miliony ludzi
Sa teraz dymem we wietrze,
Sa teraz dymem we wietrze.

Jeszcze grzmi dzialo,
Jeszcze bestia ludzka
Nie jest krwa syta
I teraz jestesmy wiatrem,
I teraz jestesmy wiatrem.

Pytam was, kiedy bedzie?
Kiedy czlowiek nauczy sie
Zyc w pokoju i nie zabic,
I wiatr bedzie ucichnac,
I wiatr bedzie ucichnac.

Pytam was, kiedy bedzie?
Kiedy czlowiek nauczy sie
Zyc w pokoju i nie zabic,
I wiatr bedzie ucichnac,
I wiatr bedzie ucichnac.